Blog

Zalałeś iPhone ? Co Dalej?

Zamoczony iPhone i co z tym zrobić?

Blisko ¾ problemów dotyczących serwisowania iPhone’ów dotyczy ich zalania. Nawet chwilowy kontakt urządzenia z wodą może spowodować ogromne problemy i całkowitą utratę danych, a do tego brak możliwości naprawy naszego sprzętu. Używając iPhona powinniśmy w sposób szczególny chronić go przed kontaktem ze wszelkiego rodzaju płynami, w tym z wodą, z sokiem, jogurtem, jak również i wszelkimi innymi substancjami. Co więc w takiej sytuacji zrobić? Jak postąpić, aby skutki były jak najmniejsze?

Niestety nawet przy dużych staraniach, bardzo często dochodzi do zalania telefonu. Może to być spowodowane wpadnięciem urządzenia do wody, wylaniem na niego soku lub innymi zdarzeniami, które mają miejsce każdego dnia. Bez wątpienia im lepiej zareagujemy, tym lepsze będą tego efekty. Najważniejszą z rzeczy, o jakich należy pamiętać, to nie panikować! Najważniejsza z zasad, o jakiej trzeba pamiętać. 

Co się stanie, jeśli iPhone zostanie zalany wodą? 

iPhone jest urządzeniem elektronicznym, które pod wpływem kontaktu z wodą prowadzi do spięcia, dlatego że pod obudową znajdują się elementy metalowe, w tym miedź, cyna i złoto. Woda i metal prowadzą także do korozji, stąd też bardzo często problem z zalanym urządzeniem pojawia się nie od razu po zalaniu, ale dopiero po jakimś czasie. Jeśli iPhone został zalany, na pewno nie można tego faktu ignorować, gdyż prędzej, czy później da to o sobie znać. 

Co więc zrobić?

Wiele osób kładzie telefon na kaloryferze, inni suszą go za pomocą suszarki, jeszcze inni zasypują ryżem, który wykazuje silne właściwości higroskopijne. Prawda jednak jest taka, że żadna z domowych metod tak naprawdę nie działa. Ryż nie dotrze do głębin i pochłonie jedynie zewnętrzną część wody, z kolei osuszanie domowymi sposobami przyspiesza reakcje chemiczne i sprawia, że korozja pojawi się jeszcze szybciej. Delikatna ilość cieszy doprowadzi do korozji i uszkodzenia obwodów. 

Pod żadnym pozorem nie powinniśmy używać telefonu, nawet, jeśli ten działa. Niestety bardzo często jest tak, że początkowo telefon działa, a problem pojawia się później. Jeśli będziemy go używać, już w niedługim czasie zmiany mogą być tak nieodwracalne, że trudno będzie mówić o jakiejkolwiek szansie naprawy. Bez wątpienia urządzenia nie powinniśmy również podłączać do prądu. Jeśli bowiem będziemy dodatkowo go zasilać, może dojść do zwarcia. Jeśli telefon nie działa, nie oznacza to, że ma on słabą baterię, którą trzeba naładować, ale pojawiły się problemy, które trzeba rozwiązać inaczej. I tak samo, iPhone ’a nie można także podłączać do komputera, mając nadzieję, iż w ten sposób przeniesiemy bez problemu wszelkie dane z pamięci urządzenia. Nie róbmy tego, bo nie tylko danych nie przeniesiemy, ale również i uszkodzimy sprzęt jeszcze bardziej. I na końcu, nie zostawiamy telefonu żeby sam wysechł, bo nawet, jeśli woda odparuje, na pewno spowoduje ogromne szkody. Trzeba działać od razu i natychmiast, bo im szybsza będzie nasza reakcja, tym większe będą szanse, że nasz sprzęt będzie działał poprawnie.

Krok po kroku, co robić, gdy telefon będzie zalany wodą?

  1. Odcinamy zasilanie telefonu wyłączając go, a jeśli jest taka możliwość wyciągnąć również baterię. 
  2. Wyjmujemy kartę SIM oraz kartę pamięci, dzięki czemu woda szybciej odparuje ze względu na lepszy dostęp powietrza. 
  3. Poszukujemy serwis i od razu wybieramy się do takiego miejsca. Odpowiedni fachowcy posiadają stosowne narzędzia, dzięki którym w precyzyjny sposób oczyszczają urządzenie, jednocześnie usuwając osady, rdzę i wilgoć. W większości przypadków wszelkie czynności odbywają się dzięki ultradźwiękom

W przypadku zalania urządzenia, czas działa tutaj na naszą korzyść. Im szybciej zaniesiemy iPhone’a do serwisu, tym większa szansa, że będziemy mogli nadal cieszyć się naszym sprzętem, jednocześnie zachowując wszelkie dane, jak również i funkcje naszego sprzętu. Nie każdy serwis jest w stanie zaoferować nam taką samą jakość usług, dlatego też bardzo ważne jest to, byśmy mieli w zasięgu specjalistów, którym jesteśmy w stanie zaufać na tyle, by powierzyć im nasz najważniejszy sprzęt.