Bez kategorii

Apple znów nas zaskakuje i zapowiada wydanie w 2020 roku trzech nowych iPhonów OLED, w tym jeden z 5,42 calowym, cienkim wyświetlaczem.

Dwa z nich charakteryzować będą się ekranem o przekątnych odpowiednio 6,06 i 6,7 cala. Prościej rzecz ujmując: każdy znajdzie coś dla siebie. 

W tym roku natomiast spodziewamy się wydania trzech nowych modeli. Dwa z nich wyposażone zostaną w ekrany OLED, a jeden w LCD. 

Jeżeli chodzi o szacunkową sprzedaż iPhonów przyjmuje się, iż w pierwszej połowie tego roku użytkownicy zakupią od 80-82 milionów urządzeń, a w drugiej połowie około 100 milionów.

Nie wiadomo jeszcze, czym dokładnie zostaniemy zaskoczeni w 2020 roku, aczkolwiek warto poczekać.

Jeżeli chodzi o słuchawki bezprzewodowe, internauci donoszą iż AirPodsy są jedne z najlepszych obecnie dostępnych na rynku. To wielki hit wśród użytkowników. 

W IV kwartale 2018 roku AirPodsy stanowiły prawie 60% całego rynku. Owszem – inni producenci również cieszyli się uznaniem, ale nie tak wielkim, jak Apple. 

Największym rynkiem dla AirPodsów okazały się, jak zawsze Stany Zjednoczone, co nie oznacza iż kraje europejskie były gorsze. 

Obecnie na rynku pojawiały się te same słuchawki, ale drugiej generacji. Liczymy, że przyjmą się jeszcze lepiej niż poprzednie.

Zdarzyło ci się uszkodzić ekran w twoim iPhonie X? Nie chcesz dać zarobić serwisowi, który miałby odrobić za ciebie całą robotę?

Przy odrobinie cierpliwości i staranności powinno ci się to udać. Przedstawiamy krótki poradnik, który pomoże. 

Wyłącz telefon. Wcześniej rozładuj baterię poniżej 20%. Aby ułatwić wymianę wyświetlacza bardzo popękanego, naklej na niego wcześniej taśmę pakową. Będzie ci łatwiej zdjąć ekran. Odkręć dwie śrubki znajdujące się na dolnej krawędzi iPhona X. Podgrzej dolną część urządzenia, by uzyskać zmiękczenie kleju. Zrobisz to za pomocą na przykład suszarki do włosów.

Przymocuj przyssawkę do dolnej części iPhona X. Podciąg ją do góry, a w szczelinę włóż płaskie i w miarę ostre narzędzie. Przesuwaj je bardzo delikatnie wzdłuż krawędzi, aby usunąć klej. Kiedy go już usuniesz i wszystkie krawędzie będą odklejone, przesuń delikatnie wyświetlacz w kierunku portu ładowania.

Delikatnie podnieś wyświetlacz. Pamiętaj o taśmach, które łączą go z płytą. Nie szarp i nie wykonuj gwałtownych ruchów. Zobaczysz trzy śrubki, które trzymają taśmę przy płycie głównej. Odkręć je. Usuń metalową płytkę, którą te śrubki trzymały. Usuń pozostałe złącza. Ostatecznie wymontuj wyświetlacz. 

Przy przednim panelu odkręć śrubkę mocującą kamerkę przednią. Zobaczycie tam również niewielki zacisk uziemiający w złotym kolorze. Jego również wyjmij. Odkręć dwie śruby mocujące głośnik i czujnik ruchu. Można je delikatnie podważyć. 

Znów podgrzej górną krawędź, aby wszystko łatwiej puściło. Do poszczególnych etapów możesz użyć również pęsety. 

Pamiętaj o delikatności, bo to ona odgrywa tutaj największą rolę.

Masz Pytania zapraszamy do naszego serwisu w Warszawie

Wiadomo już, że urządzenia mobilne typu iPhone mogą komuś ułatwić życie poprzez łatwiejszą komunikację z innymi osobami. Jednak nikt na pewno by nie pomyślał, iż Apple Watch może uratować czyjeś życie. 

Ostatnio głośno jest o sprawie pewnej kobiety Iry Flatow, która oświadzczła, iż Apple Watch uratował życie jej bratu. 

Apple Watch – pomiar tętna

Okazało się, że dzięki możliwości pomiaru tętna użytkownika, zegarek zaalarmował go o zbyt wysokim jego poziomie. Mężczyzna szybko zgłosił się do szpitala, gdzie spędził aż 15 godzin! Został podpięty do specjalistycznej aparatury, która za zadanie miała sprawdzić, co jest nie tak. Ku zdziwieniu wszystkich oba odczyty zgadzały się w 100%!

Inną kwestią jest fakt, iż sam powinien odczuć zbyt wysokie tętno, co powinno go już zaniepokoić. W dzisiejszym świecie jednak każdy żyje w biegu i tak naprawdę bagatelizuje wszelkie objawy złego samopoczucia. Stąd też nie zwracamy uwagi na takie rzeczy. Zbyt późna reakcja może doprowadzić do śmiertelnego niebezpieczeństwa. Warto o tym pamiętać i słuchać swojego organizmu, by nie nabawić się większych kłopotów. 

Apple Watch – dodatkowe funkcje

Podejrzewam, że jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślał by, że jakiś tam zegarek uratuje komukolwiek życie. Poza podstawową funkcją, jaką jest pomiar tętna inteligentne zegarki posiadają szereg innych czujników ułatwiających codzienne funkcjonowanie. Dodatkowo mierzą bicie serca, a niektórzy twierdzą, iż określają ciśnienie krwi – co jest kwestią sporną. 

Świetną opcją jest również przypomnienie o odpowiednim nawodnieniu. Nasz organizm głównie zbudowany jest z wody, stąd też należy pamiętać o codziennym jej dostarczeniu w zalecanych ilościach. Dzięki tej funkcji na pewno nie zapomnimy o niezbędnej dawce nawodnienia.

Praktycznie każdy smart watch wyposażony jest w akcelerator ruchu. Dzięki temu łatwo możemy określić, czy dany użytkownik porusza się, czy może właśnie się przewrócił i potrzebuje pomocy. Dla niektórych może to się okazać niepotrzebne. Uwierzcie jednak, że historia zna i inne przypadki, kiedy inteligentny zegarek uratował komuś życie. 

Coraz więcej osób starszych decyduje się na kupno Apple Watcha. Świat się rozwija, a oni zdają sobie sprawę, że tego typu urządzenia mogą znacznie ułatwić życie. Tym bardziej, gdy ktoś jest starszy i mieszka sam, z dala od bliskiej rodziny. Z pewnością każdy z was chciałby wiedzieć, gdzie i kiedy znajduje się wasza mama, czy babcia i czy nic jej nie jest. Szczególnie kiedy jej zdrowie jest zagrożone. Właśnie dzięki takim inteligentnym urządzeniom możemy w odpowiednim momencie udzielić pomocy i uratować komuś cenne życie. W końcu mamy je tylko jedno.

Kto z was pamięta jeszcze czasy ściągania blokady SIMLOCK? Dziś już odchodzi się od tego, gdyż każde praktycznie urządzenie jej już nie posiada. Wyjątkiem pozostają aparaty sprowadzane zza granicy, które poniekąd mogą pozostać jeszcze przy tej blokadzie. Czy można w jakiś sposób sprawdzić, czy dane urządzenie będzie na pewno współgrało z naszymi polskimi sieciami? Owszem, można. Okazuje się bowiem, iż wystarczy znać numer IMEI, aby określić dokładnie tę informację. 

Aby sprawdzić, czy telefon jest zablokowany, wchodzimy na stronę www.imei.info, gdzie wpisujemy numer IMEI iPhona, którego chcemy sprawdzić. Jeżeli kupujemy telefon zza granicy, poprośmy sprzedawcę o zdjęcie tego numeru. Pamiętajmy, aby ilustracja przedstawiała numer IMEI sprawdzony bezpośrednio z poziomu telefonu. Po drugiej stronie może bowiem czyhać oszust, który przesyła zdjęcie IMEI z pudełka. Nigdy nie mamy jednak pewności, że opakowanie to pochodzi bezpośrednio właśnie od tego modelu. W takich przypadkach lepiej dmuchać na zimne, gdyż może się okazać iż iPhone jest kradziony. Ponadto bardzo często zdarza się, że aparaty są składane z części, z kliku różnych podzespołów pochodzących z innych telefonów. Są one w późniejszym czasie pakowane, jako nowe, a tak naprawdę nie mają nic wspólnego z nowymi aparatami. 

Po wpisaniu numeru IMEI zaznaczamy, iż nie jesteśmy robotem –  Check. Później klikamy Apple Extra Information, a następne Check Apple Extra Information. Zostanie wyświetlony szczegółowy raport, z którego dowiemy się większej ilości informacji. 

Jak odczytać, czy telefon ma blokadę SIMLOCK?

Jeżeli przy sekcji Network SIM ukaże się locked oznacza to, iż nasz iPhone ma blokadę SIMLOCK. Jeśli widnieje unlock można z niego korzystać w każdej sieci. 

Blokada SIMLOCK to dziś już żaden problem, gdyż każdy renomowany serwis na pewno sobie z tym poradzi. Mimo wszystko zaleca się kupno iPhona bez tej blokady. Dlaczego? Otóż wszystko jest kwestią pieniędzy. Jeżeli dodatkowo przy parametrze Network GSMA widnieje komunikat clean, telefon nie jest na czarnej liście z powodu nieopłaconego kontraktu. Zdjęcie blokady SIMLOCK będzie tańsze i łatwiejsze. Sytuacja przedstawia się inaczej, gdy ujrzymy komunikat blacklist. Usunięcie SIMLOCKA może okazać się nawet niemożliwe, ewentualnie droższe i mniej opłacalne. 

Usługa Find my iPhone

Przed przystąpieniem do kupna sprawdźmy jeszcze dokładnie, czy sprzedawca aby na pewno usunął wszystkie swoje informacje z konta Find my iPhone. W przeciwnym razie po otrzymaniu urządzenia, będzie ono zablokowane i bezużyteczne.

Każdy producent ceniący sobie zadowolenie użytkowników, powinien o nich dbać, jak najlepiej. Jednym z idealnych przykładów tej sytuacji jest Apple, który właśnie na rynek wypuścił kolejne filmy z poradami i instruktażami dotyczącymi iPhona. Cała seria nosi tytuł „Co może zrobić iPhone?”. To świetny poradnik dla osób, które nie do końca zdają sobie sprawę z tego, do czego może jeszcze służyć ich urządzenie. Filmy są przejrzyste i ciekawe. Nawet zwykły użytkownik iPhona powinien się nimi zainteresować. Pozwolą one na pełne wykorzystanie możliwości telefonu.

Zapraszamy na Stronę Co może Twój iPhone

Nowe filmy skupiają się głównie na aplikacji Wsparcie Apple, która pozwala na uzyskiwanie pomocy na temat produktów Apple. Ponadto prezentują w jaki sposób odblokowywać iPhona z FaceID. Wyjaśniają, jak działa dostęp do kart pokładowych w aplikacji Portfel oraz wybieranie nowej klatki kluczowej w Live Photo. 

Najważniejszą poruszaną kwestią jest jednak wodoodporność urządzeń, która dotyczy przede wszystkim użytkownikom iPhona 7 i późniejszych. To ważne dla bardziej wymagających osób, którzy są miłośnikami ekstremalnych sportów, a nie zwracają zbytniej uwagi na sposób przechowywania swojego telefonu.  

W poprzednich filmach Apple skupia się głównie na sposobie robienia zdjęć. Instrukcje te przydadzą się szczególnie użytkownikom, którzy traktują swojego iPhona jako aparat do zdjęć. Wielu posiadaczy nie do końca wie, w jaki sposób można wykorzystać potencjał aparatu. Zrobienie zdjęć z kontrolą głębi ostrości, czy czarno białych to dla pojedynczych jednostek czarna magia. Dodatkowo możemy się dowiedzieć, jak działają światłocienie. Są to bardzo przydatne informacje, o których warto wiedzieć.

Widać, że Apple dba o swoich klientów, jak i o potencjalnie zainteresowanych zakupem. Mało który producent oferuje dodatkowo filmy instruktażowe pozwalające na pełne wykorzystanie drzemiących w iPhonie funkcji. To bardzo istotne, szczególnie dla laików, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z tego typu urządzeniami mobilnymi. 

Recenzja iPhone XS Max

Z pewnością jednym z największych iPhonów, który zrobił totalną rewolucję w branży był iPhone X. Totalnie nowoczesne urządzenie z dziesiątkami przydatnych i istotnych funkcji. Tuż po nim był iPhone XS stanowiący model jedynie przejściowy między tym, co było już, a co dopiero miało się pojawić. I tak też na rynek wszedł iPhone XS Max, który spośród wszystkich dostępnych produktów marki Apple, bez wątpienia zalicza się do najbardziej nietypowych, wręcz najdziwniejszych, jakie tylko mogły pojawić się na rynku. Dlaczego? O tym wszystkim poniżej.

iPhone XS Max to telefon jeden z najdroższych i jeśli chcemy taki posiadać, to z pewnością będzie on dla nas najlepszym rozwiązaniem. iPhone XS Max to jednak telefon nie najlepszy, więc jeśli szukamy najlepszego ze wszystkich, to ten nie będzie dobrym zakupem.

iPhone XS Max – wygląd

Kiedy pojawił się na rynku iPhone X, wówczas każdy był po prostu oczarowany jego doskonałym wyglądem pod każdym względem. Kolejny iPhone Xs, a teraz także i XS Max praktycznie niczym się nie różnią od swojego poprzednika. Chcąc, więc otrzymać coś więcej, niż wcześniej z pewnością w tym przypadku tego nie otrzymamy. Ale przejdźmy i do plusów. Na uznanie zasługuje na pewno jakość wykonania, która jest naprawdę bardzo dobra. Wykorzystano tutaj między innymi ramę ze stali nierdzewnej, a także wzmacniane szkło. Co więcej konstrukcja została w taki sposób opracowana, że wykazuje on bardzo dużą odporność na zalanie wodą i innymi płynami. Biorąc pod uwagę sam wygląd, ze względu na tak cienkie ramki, 6,5 calowy ekran wygląda naprawdę ogromnie. Jest to jeden z największych iPhonów na rynku. Jeśli takiego szukacie, na pewno będzie to strzał w dziesiątkę, ale trzeba zdać sobie sprawę z tego, że obsługa jego jedną ręką graniczy po prostu z cudem. 

iPhone XS Max – zastosowane akcesoria i dodatki

Na pierwszy rzut oka, poprawmy raczej ucha idzie wibracja. Silnik Taptic Engine generuje silne, ale niemęczące wibracje. Jeśli ktoś preferuje bardziej to, niż dźwięki, na pewno nie będzie tutaj rozczarowanym. 

Jeśli chodzi o wyświetlacz, zastosowano tutaj ekran AMOLED o przekątnej 6,5 cala z rozdzielczością 2688 x 1242 pikseli. Jeżeli chodzi o kolory, nie można tutaj absolutnie niczego mu zarzucić. 

Jeżeli w grę wchodzi szybkość działania to i tutaj Apple zadbało o to w sposób szczególny. Wszystko działa bez najmniejszego zarzutu, niemal natychmiast i nawet przy dużej ilości różnego rodzaju wgranych rzeczy, nie można tutaj mówić o jakimkolwiek spowolnieniu. Plusem ogromnym jest to, że została w tym modelu zwiększona ilość pamięci operacyjnej – zamiast 3GB są to 4 GB pamięci RAM, co nie bez powodu sprawia, że ten iPhone z pewnością nie zawiedzie. 

iPhone XS Max – ciekawe funkcje i dodatki

Fani ciekawych funkcji z całą pewnością za to kochają Apple, że potrafi ta marka zaskoczyć i sprawić, że można zyskać pełne zadowolenie i satysfakcję wyboru tego właśnie rozwiązania. Przede wszystkim system rozpoznawania twarzy Face ID to jedna z najważniejszych funkcji, jakie to urządzenie ma, aczkolwiek wielu wolałoby zdecydowanie czytnik linii papilarnych, który działa szybciej i sprawniej. 

Na uwagę zasługuje również fakt, że urządzenie to w trybie poziomym, przy niektórych aplikacjach marki wyświetla interfejs w dwóch kolumnach, co dla wielu jest bardzo dużym udogodnieniem, jakiego poprzednicy nie mieli.

Jednymi z najlepszych, jakie można byłoby tutaj wykorzystać i takie też są, to głośniki. Jeden znajduje się w górnej części ekranu, drugi na dolnej krawędzi. Dźwięk jest mocny, głośny, a do tego bardzo klarowny. Każdy, kto lubi słuchać muzyki lub oglądać filmy na iPhonie, nie będzie jakością dźwięku w żaden sposób rozczarowany. 

I nie sposób oczywiście wspomnieć o zdjęciach. Dzięki opcji Smart HDR urządzenie robi jednocześnie dziewięć zdjęć, wybiera cztery najlepsze i tworzy z nich jedno z poprawioną jakością i z rozpiętością tonalną. Aparat wykonuje idealne zdjęcia zarówno w dzień, jak również i w nocy. 

Jak więc widać urządzenie to jest dobre, ale na pewno nie najlepsze i jeśli mielibyśmy stwierdzić fakt, nie jest ono warte tej kwoty, jaką trzeba na niego dać. Poprzednicy jakością nie odbiegają, a są dostępni w dużo niższych cenach na rynku.