Apple

Apple już dawno obiecało wprowadzenie na rynek w kwietniu tego roku bezprzewodowych słuchawek. Od kilku dni pojawiły się już w ofercie sklepu internetowego światowego producenta, jednak nie można ich jeszcze kupić. Dostępne będą od maja. Są ciekawą alternatywą dla AirPodsów, a dodatkowo sygnowane logiem Beats. 

Cena niestety zwala z nóg i wynosi 1129 zł. Przyznacie chyba, że to dość drogi interes? Do wyboru będziemy mieć 4 kolory: czarny, zielony, kość słoniową oraz granat.

Jakie są najważniejsze cechy słuchawek?

  • są bezprzewodowe,
  • gwarantują nawet 9 godzin odtwarzania,
  • pełna regulacja dla użytkownika,
  • wzmocniona konstrukcja dla wielbicieli mocnych treningów,
  • zrównoważony dźwięk,
  • bezdotykowa aktywacja,
  • możliwość połączenia się przez Bluetooth,
  • odbieranie połączeń telefonicznych.

Co znajdziemy w zestawie?

  • bezprzewodowe słuchawki douszne Powerbeats Pro Totally Wireless,
  • ładujące etui,
  • przewód do ładowania z Lightning na USB-A,
  • wkładki douszne,
  • instrukcja obsługi,
  • karta gwarancyjna.

Ktoś się skusi?

Analityk Apple, Ming-Chi Kuo właśnie potwierdził, że iPhony wydane w tym roku wyposażone zostaną w dwukierunkową funkcję ładowania bezprzewodowego, która pozwoli smartfonom ładować inne urządzenia. Brzmi świetnie, prawda?

iPhony oparte na Qi będą mogły naładować inny smartfon, czy nowe AirPods z bezprzewodowym etui do ładowania. Te „inne urządzenia” muszą się również opierać na Qi. 

Aby umożliwić bezprzewodowe ładowanie, sprzęty wyposażone zostaną w baterię o większej pojemności. Dzięki tej funkcji Apple spodziewa się wzrostu swoich przychodów ze sprzedaży iPhonów.

W Internecie pojawiły się nowe doniesienia o następcy iPhona SE. Póki co nic nie jest jeszcze potwierdzone. Na razie informacja została opublikowana przez indyjski portal pc-tablet.com. 

Nowy smartfon miałby zmienić nazwę na iPhona XE. Jeżeli chodzi o jego kształt – ma przypominać modele z serii 5 i SE. Proste boki, aluminiowe ramki, ekran typu AMOLED dociągnięty do samych krawędzi. Co za tym idzie, możemy spodziewać się wyświetlacza o przekątnej 4,8 cala z Face ID. Jeżeli chodzi o aparat to z pewnością producent pozostanie przy 12 Mpix. Urządzenie pozbawione będzie bezprzewodowego ładowania, co może zasmucić niektórych użytkowników. Procesor A12 Bionic znamy już z innych modeli, więc tu nie ma żadnego zaskoczenia.

Póki co indyjscy dziennikarze nie podają więcej informacji, gdyż tak naprawdę nie wiemy w co będzie wyposażony nowy sprzęt. Jeżeli chodzi o cenę – przypuszczalnie koszt osiągnie pułapu 600-800 dolarów, w zależności od pamięci, którą wybierzemy. Sprzedaż mogłaby ruszyć w 3 kwartale tego roku. Mimo iż potencjalne urządzenie posiada już swoich zwolenników, nie do końca wiadomo, czy zostanie ono w ogóle wyprodukowane. Ponadto cena zwala dosłownie z nóg. Za tę kwotę kupimy sprzęt naprawdę dobrej jakości.

Na czas obecny możemy się jedynie połudzić, gdyż nikt do końca nie wie, czy iPhone XE w ogóle zostanie wyprodukowany.

Jedna z użytkowniczek Apple Watch, niejaka Gina Priano-Keyser, mieszkanka stanu New Jersey, właśnie złożyła pozew przeciwko Apple. Głównym powodem okazała się puchnąca bateria, którą kobieta uważa za nieuczciwą praktykę biznesową, a co za tym idzie naruszenie warunków gwarancji.

Użytkowniczka twierdzi, iż niektóre modele posiadają tego typu wadę fabryczną, przekładającą się na możliwość pęknięcia ekranu urządzenia. Usterka pojawia się zazwyczaj kilka dni po użytkowaniu. Ponadto sądzi, że Apple musi mieć świadomość, jakiego rodzaju sprzęt sprzedaje i na co naraża innych klientów. 

Nie tak dawno jeszcze producent oferował bezpłatną wymianę w ramach gwarancji, aczkolwiek w większości przypadków serwis ją odrzucił. Również Gine Priano-Keyser odesłano z przysłowiowym kwitkiem, każąc zapłacić 229 dolarów.

Podczas składania dokumentów do sądu, powołano się jeszcze na kilkudziesięciu innych użytkowników. Na czas obecnie niestety nie wiemy, jak potoczy się dalej sprawa.

Apple serwuje nam kolejną nowość, a mianowicie Apple Card, czyli pewnego rodzaju usługę bankową. Działa wszędzie, na całym świecie, tam gdzie dostępne jest Apple Pay. 

O co chodzi? Wystarczy zarejestrować się na iPhonie, by w kilka minut dostać swoją własną Apple Card. Możemy spodziewać się segregacji swoich wydatków, a także ich podziału według pewnej kategorii. Informacje te nie będą dostępne dla serwerów Apple. Dostęp do nich umożliwi tylko posiadanie iPhona. 

W ramach aplikacji stworzono również program lojalnościowy DailyCash. Za zakupy co dzienne pewna kwota będzie do nas wracała. W przypadku płacenia za pomocą Apple Pay zwrot wynosić będzie 2% sumy. W przypadku usług i produktów Apple zwrot ten wynosić będzie 3%.

Najważniejszy jest jednak fakt, iż za korzystanie z aplikacji nie będzie pobierana żadna opłata. W krajach gdzie nie dostępne jest Apple Pay, producent oferuje plastikową kartę kredytową. 

Póki co wszystkie wyżej wymienione funkcje dostępne będą w USA, tego lata. Liczymy jednak na szybki rozwój na kraje europejskie.

Apple właśnie zapowiedziało swój własny serwis strumieniowy wideo: Apple TV. 

Czego możemy się spodziewać? Przede wszystkim subskrypcji wideo. Dostępne będą całkiem nowe programy z udziałem najbardziej popularnych twórców świata. 

Serwis ma być pozbawiony reklam, a użytkownicy będą mogli cieszyć się autentycznymi historiami przedstawionymi na ekranie. 

W maju 2019 roku Apple zapowiada nową aplikację Apple TV z nowymi kanałami. Użytkownicy dzięki subskrypcji będą mogli zdecydować za jakie usługi chcą opłacić abonament, czy to ma być HBO, czy SHOW TIME. Ponadto możemy cieszyć się z trybu online i offline. Wszystko za sprawą jednej aplikacji umożliwiającej oglądanie telewizji na iPhonie, Apple TV, czy iPadzie.

Producenci obiecują możliwość wypożyczenia dowolnego filmu, czy programu w iTunes Store. 

Aplikacja zostanie udostępniona prawdopodobnie jesienią tego roku, w ponad 100 krajach. Również w Polsce. Jeżeli chodzi o cenę subskrypcji – nie jest niestety jeszcze znana.

Apple News właśnie rozszerza się o nowe wersje cyfrowe magazynów. Taką informację przedstawił Tim Cook w auli Steve Jobs Theater. Nowa funkcja przyjęła nazwę Apple News+. 

Wśród tytułów dostępnych w Apple News+ znajdziemy:

  • Time, 
  • National Geographic, Variety, 
  • New Yorker, Vougue, 
  • Rolling Stone, 
  • Vanity Fair, 
  • Essence, 
  • Popular Science, 
  • Sports,
  • Ilustrated, 
  • Travel + 
  • Leisure, 
  • Men’s Health, 
  • Women’s Health, 
  • I wiele innych.

W sumie dostępnych ma być ponad 300 różnych tytułów. Wszystko oczywiście w ramach opłaconego wcześniej abonamentu. Każdy magazyn będzie dostosowany do ekranu urządzenia, na którym dokonujemy przeglądu.

Miesięczny abonament możecie mieć już za 9,99$, z możliwością dzielenia się magazynami z rodziną, bez dodatkowej opłaty. Póki co usługa dostępna jest w USA i Kanadzie. 

Kiedy trafi do Polski? Tego jeszcze nie wiadomo.